Sto lat temu na froncie od Gorlic do Tarnowa trwały wściekłe walki, nazwane "polskim Verdun", bez sensu, nie lubię tego przymiotnika w takich zbitkach- "polskie" to znaczy że co, gorsze? Mniejsze? Mniej ważne?
W mediach znajdziecie mnóstwo opisów tej bitwy, szereg analiz, wniosków. wiele słów o bratobójczej strzelaninie pomiędzy Polakami, jeszcze więcej o ofierze na ołtarzu niepodległości. No dobrze Polacy o coś walczyli, a Ruscy, Węgrzy, Austriacy, Niemcy, Czesi, Słowacy i pomniejszych narodowości niemało...?
Setki tysięcy poległych stają się statystyką wojenną.
No to spójrzcie na tę rzeź oczami żon, matek, ojców, braci...
Wiem że to co napiszę teraz może wzbudzić kontrowersje, ale nie jestem pewien czy nasza niepodległość, była warta ich życia...?
Cmentarz nr 236 Pilzno.
Odwieczny atawizm Człowieka...navigare necesse est. Nawet w duszy zaprzysiężonego domatora, drżącego na myśl o wyprawie do najbliższego większego miasta, raz na jakiś czas rodzi się myśl by...objechać świat dookoła. Podróżnik to człowiek u którego ta myśl, raz się pojawiwszy, tkwi zapamiętale i zmusza go do działania. No więc, dziękuję Bogu że dał mi taką a nie inną żonę, bo mapka na której pracowicie wykreślamy szlaki naszych podróży, staje się coraz bardziej porysowana.
Showing posts with label Pilzno cmentarz nr 236.. Show all posts
Showing posts with label Pilzno cmentarz nr 236.. Show all posts
Thursday, May 7, 2015
Subscribe to:
Posts (Atom)
