Friday, July 1, 2016

Antiquitates Radlowiae

Radłów to starożytne (jak na warunki polskie) miasto, pierwsze wzmianki o nim pochodzące z  "Kodeksu Katedry Krakowskiej", widnieją pod datą 1080r.

Nazwa jak łatwo się domyślić pochodzi od radła (takie narzędzie coś pomiędzy sochą a pługiem), czy od narzędzia samego, czy od wyradlonych ziem, trudno teraz zgadnąć. Należał wtedy do klucza majątków biskupów krakowskich, nadanych im przez Księcia Mieczysława.

Najstarszym zabytkiem jest kościół. Pierwotnie oczywiście drewniany, który spłonął, co jest losem wcześniej czy później sądzonym wszystkim budowlom z drewna (poza tymi które zbutwiały rzecz jasna). Kolejny już murowany, gotycki powstaje w 1337 roku. Przebudowany w 1640 roku (w stylistyce barokowej), ulega zniszczeniu podczas I Wojny Światowej. Po wojnie odbudowany, przywrócono mu wtedy walory gotyckie i rozbudowano.


 Kościół pod wezwaniem Jana Chrzciciela w Radłowie


 Najstarsza i najcenniejsza z pamiątek - tablica erekcyjna. Pierwotnie stanowiła tympanon głównego wejścia. 


 Klęcząca postać w lewym segmencie tablicy to prawdopodobnie fundator kościoła biskup Jan Grot trzymający w rękach model  budynku, stąd wiedza jak wyglądał przed przebudową. 
W środku rzecz jasna Jan Chrzciciel a z prawej anonimowa postać, prawdopodobnie budowniczy kościoła, choć portal Zabytki Województwa Małopolskiego
 twierdzi że to św. Stanisław (wiadomo który), choć Bogiem a prawdą nie wiem na jakiej podstawie. 


Neogotyckie mury, kryją wbudowane w siebie elementy poprzednich budynków, co bez wątpienia poza samym placem, nadaje budowli ciągłości w czasie. W tym wypadku barokowy portal kamienny.


Oraz pamiątki po ludziach którzy przed wiekami opiekowali się swoja świątynią.


oraz witraże. 


 Wejście główne, tworzy pod wieżą rodzaj podcienia, w sam raz dla zdrożonego włóczęgi...


Jest tam też galeria starych fotografii opowiadająca historię miejsca. 

Wnętrze już bardzo barokowe. Otynkowane ściany tracą swój urok neogotycki. 


Choć nadal są widoczne XIV wieczne przęsła sklepień krzyżowo-żebrowych na kamiennych wspornikach.





Północna strona kościoła.


 Łatwo dostrzec szereg dobudówek, powstałych w trakcie setek lat istnienia budowli.




 Oraz już nieczęsto spotykany przykościelny pochówek - no ale kolatorzy to nie byle kto...



Kolejna z ciekawostek to kapliczka Chrystusa Frasobliwego, utrzymana w stylistyce gotyckich latarni. 


Wybudowana w drugiej połowie XVII wieku.



Jego przedstawiać nie trzeba.


Prawdopodobnie fundator, wygląda mi na rycerza, ale nie znalazłem żadnych wiarygodnych informacji na jego temat. 





Wokół architrawu napis 
A.D. 1663 DAL POSTAWICZ NA PAMIĄTKĘ MĘKI  P I C STANISLAUS MOSTOWI WOIT RADLOWSKI

Kilka kilometrów za miastem, na północ, już w Biskupicach Radłowskich, kolejna ciekawostka.
unikatowy słup graniczny, rozdzielający dobra biskupie i rycerskie. 


 Kapliczkę ufundował biskup Zbigniew Oleśnicki, w 1450 roku. rozgraniczył w ten sposób dobra biskupie od dóbr rycerzy herbu Zabawa (skojarzenie z nazwa wsi okolicznej raczej uzasadnione)




 Płaskorzeźby przedstawiają Chrystusa ukrzyżowanego oraz Matkę Bożą i św. Jana Ewangelistę.



Jest to najstarszy i najlepiej zachowany zabytek tego typu w Polsce.
 

Napis głosi (w tłumaczeni rzecz jasna)
" ten znak posiadłości duchowne rozdziela i pańskie. 
1450 rok 4 maj
Na prawo daje duchowieństwu, na lewo przyznaje panom"

I to już koniec starożytności radłowskich. Chętnych zapraszam w odwiedziny, zwłaszcza jako przystanek na szlaku rajdy rowerowego lub samochodowej wycieczki. 
W Radłowie jest też synagoga, ale przerobiona za czasów PRL na kino, straciła całkiem swój charakter i nie było czego pokazywać.  
Z ciekawostek: Radłów nawiedzały też powodzie trąba powietrzna pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku, doszczętnie zniszczyła całe zadrzewienie radłowskich plant (czyli dawnego placu handlowego, czyli obecnego.. rynku). 

Do zobaczenia na szlaku.

8 comments:

Ania said...

Kościół ciekawy, ale kapliczki podbiły moje serce. Takie stare, cudne obiekty kocham najbardziej.

Kasia Kamil Skóra said...

Ten słup graniczny to naprawdę unikat ! Tyle setek lat przetrwał , tyle wojen i chyba tą najgorszą II wojnę światową która zniszczyła tyle unikatowych zabytków... A czasem nie tyle wojna co bezmyślni żołnierze ...

makroman said...

Aniu - zgadzam się, sam maniacko tropię takie rzeczy w krajobrazie.

Kasiu i Kamilu - dokładnie, ten miał mnóstwo szczęścia. Podczas I front go minął, podczas drugiej tuż pod jego "nosem" rozegrała się bardzo krwawa bitwa radłowska połączona z obroną przeprawy w Biskupicach Radłowskich... a Niemcy i tak przeprowadzili swoje czołgi brodem...

DD said...

Nigdy nie byłam w Radłowie. Wstyd się przyznac, nawet nie słyszałam. A tutaj takie perełki.. Dzięki za tę wycieczkę. Cudze chwalicie, swego nie znacie. Serdeczności

Poboczem drogi said...

Kolejne miejsce do zapisania na liście, takie jak lubię. Pozdrawiam!

makroman said...

Doroto - z twojego miejsca zamieszkania to straszliwe zadupie, generalnie nawet wielu Tarnowiaków nie ma o Radłowie pojęcia.

Poboczem - od siebie nawet rowerem - cały dzień pedałowania, ale sporo zobaczycie.

Jula said...

Bardzo ładny kościół. Ale chyba dlatego, że gotycki :)
Takiego słupa granicznego jeszcze nie widziałam.

makroman said...

Julo - słup to unikat - ledwie kilka takich zostało w całej Europie. A kościół gotycki jest tylko w fundamentach - cała reszta to efekt późniejszych remontów i dobudówek - tyle że ładnie w konwencji utrzymanych - na pewno oka nie męczy ;-)