Friday, August 27, 2010

Gdy Diabeł mówił dobranoc

Jest takie miejsce w Polsce w którym Diabeł mówi dobranoc...
Bynajmniej nie jest to jednak jakaś zabita dechami dziura typu Warszawy, ale leżąca w samym centrum Polski Łęczyca.
Gdzie indziej znajdziecie tak ślicznie iluminowaną sadybę samego Diabła?!

W trasę wyruszyliśmy pod wieczór, jakoś mimo wszystko wolę jechać nocą ale na luźniejszych nieco trasach, niż w dzień wypatrywać kiedy jakiś idiota wyprzedzający na trzeciego wyśle mnie i moich najbliższych do krainy wiecznych wędrówek.

W Łęczycy byliśmy tuz przed północą...
ależ klimat!

Nie ma tu tzw. nocnego życia - czyli ogródków piwnych zasiedziałych przez patafiaństwo które wolało by chlać piwo w domu przed telewizorem, ale musi siedzieć w ogródku bo to jest bardziej trendy...

Są za to uroczy zakochani, spacerujący wyludnionym starym miastem, jest cisza, półmrok, mrok, gra świateł i cieni...jest miejsce dla wyobraźni i marzeń.

jesteśmy w końcu także i my...


Kim jest Boruta...
Według naszych chrześcijańskich mniemań jest Diabłem, choć w zasadzie to żaden z niego piekielnik a zwykły swojski, kumpelski demon leśny.
Dla mnie szczególnie bliski z Dwóch powodów:
Moja najbliższa rodzina, to Boruty właśnie!

A Boruta... w starosłowiańskim boruta to sosna.
Bór, borealny...ten sam źródłosłów.
czy ktoś mieniący się typem borealnym (jak ja) może nie lubić Boruty?!


Boruta nim został Diabłem, był takim swojskim leśnym Faunem,
może nawet miał, pośród leśnych istot, status kogoś na kształt greckiego Pana - tedy jeszcze bliższy mi jest, gdyż Pan to pierwowzór dla koziorożca!
Ale nie fantazjujmy.
Boruta był duchem lasu, opiekunem leśnych zwierząt roślin i innych taksonów przez Linneusza nieskatalogowanych a przez to pomijanych w oficjalnej nauce. Był też opiekunem ludzi w lesie i z lasu żyjących, drwali, zbieraczy, myśliwych...


No ale nadeszło chrześcijaństwo...
To co było przed, uznano za wymysł Szatana a leśne duszki zyskały status demonów.
Czy było to mądre?
Według naszych dzisiejszych kryteriów z pewnością nie, ale nie myślmy o czasach tysiąc lat wczesniejszych za pomocą obecnych myślowych schematów.
Zwłaszcza że co najmniej połowa współczesnych standardów w myśleniu z całą pewnością zostanie uznana za bezmyślność w przeciągu najbliższych 100 lat - czy za tysiąc lat ktoś jeszcze będzie myślał o naszych myślach...nie myślę...

Z biegiem lat, ci którzy wiedzieli o prawdziwej naturze Boruty, przy pomocy szeptanej propagandy, z Diabła który czycha na nasze dusze, uczynili z Boruty Diabła szlachciurę, opoja (znów się Pan kłania), rubasznego czerepa i Brata Łatę.
I z takim wizerunkiem przeszedł do tradycji, dziś jest najpowszechniej znanym w Polsce Diabłem. dziś jest Diabłem który ma swoje muzeum!

Warto odwiedzić to muzeum za dnia, ale i warto odwiedzić Łęczyce nocą!

6 comments:

jacekk said...

Czasem wracam tamtędy nocą, ale do domu daleko i do tej pory jeszcze nie przystanąłem, ale teraz już wiem, że jest co tam po nocach robić :)

Obok Łęczycy uwielbiam przepiękną romańska kolegiatę Tum. bajka! pozdrawiam

makroman said...

Ja byłem tam raz za dnia...a potem zawsze już tez nocami - no tak mi się trasy z Tarnowa układają. Choć planujemy z żoną rajd po Wielkopolsce, no to się powinna trafić okazja do obejrzenia wszystkiego w okolicy.

Zbyszek said...

Lubię takie fotki. Pozdrawiam

makroman said...

Miło czytać, szkoda że nie miałem całej nocy na fotografowanie.

calleh said...

haha, witam w moich okolicach :)

makroman said...

Ładnie tam - ale ja i tak woje moje pagóry.