Sunday, June 8, 2014

Nawy szlak na Górze św Marcina

W zasadzie to wcale jeszcze nie jest szlak, ale zamierzam się z tym zwrócić do PTTK'u może zaaprobują? Póki co traktuje go jako prywatny dorobek. w zasadzie to nawet byłem pewien że ... już o nim zimą pisałem, gdyż ostatnio jedynie go powtórzyłem.

Trasa nie nazbyt trudna, kilkanaście kilometrów mieszanymi terenami, bo i poprzez pola, i przez lasy, więc ochłody zawsze można się spodziewać, lub tego że się człowiek na słońcu rozgrzeje. Widokowo ciekawa, bo i krajobraz lesisty i łąki, i pola, i pasmo Brzanki na horyzoncie.

Route 2 640 680 - powered by www.wandermap.net


Podejścia też nie zbijają z nóg, choć oczywiście co nieco treningu się przyda.


Wierzchnica Góry św Marcina od strony Łękawicy. Tereny aktywne rolniczo, podczas gdy większość pół uprawnych zwłaszcza tych "pod górkę" od strony Skrzyszowa, porasta już wieloletni młodnik, głównie zresztą brzozowy, bo to samosiejki.


 Dróżki pośród pól

 Kolonia Łękawica - gdzieś już chyba pisałem że to zadupie ostateczne.

 Pola uprawne to czysty eklektyzm gatunkowy w jednym nasianiu spotyka się żyto i pszenicę i pszenżyto i chyba też jęczmień (choć nie wiem czy to będzie czytelne na moich zdjęciach), albo ktoś całkiem nie dba, albo zasiew zrobił z myślą o paleniu ziarnem w piecu CO - (choć do tego owies jest najlepszy)


 No jak nie chabry to maki - szkoda że się podzieliły bo zdjęcie wyszło by bardziej barwne.

 A to już zejście do Łękawicy
Nie pytajcie mnie w czym Aura się tarza.

 Łękawica, lasek "pod Dabrami". Metrowej wysokości ściany wąwozu wypłukanego w zboczu wzniesienia dają świetny wgląd, na to co dzieje się pośród korzeni a się dzieje i to wiele.  
Tu np "kiełkują" owocniki grzybów. Ale kilka metrów niżej tuż obok mnie jak spod ziemi wyskoczył ptak i w mgnieniu oka zniknął pomiędzy gałęziami - nie wiem czy gniazduje gdzieś w skarpie pośród mchów i korzeni, czy tylko tam żerował, lub przebywał... nawet nie rozpoznałem w przybliżeniu gatunku, bo wtedy łatwo było by ustalić.

A to już widok z Zawady, na pasmo Brzanki (jego środkowa część). 
Kiedyś także Tam Was zabiorę.

9 comments:

Anonymous said...

Chytrze wybrałeś fotografie, tak, żeby nie było widać, że gdzieś tam jest pod górkę! Ale mnie nie zmylisz, o, nie...

ikroopka said...

Pomysł ze szlakiem fajny, tylko na wytyczenie i utrzymanie potrzebne sa pieniądze, ciekawam, co PTTK na to...

makroman said...

Frau - już z wykresu widać że jest 150 metrów różnicy wysokości, dwa strome podejścia i dwa łagodne. Żaden wyczyn.

Ikroopko - zobaczymy, ale wytyczenie i utrzymanie to zaledwie dwie puszki farby na rok.

Anonymous said...

Och, oczywiście, że widać! I wcale nie chodzi o to, tylko o... dymanie pod górę z zadyszką i z jęzorem na brodzie :) Jakby to powiedzieć... Wypukłości w terenie to nie jest moja ulubiona zabawa :)

makroman said...

Czyli jedynie równiny?

DD said...

Szlak mi się podoba i.... i chyba wezmę psa i pójdę po tych moich "górkach" pospacerować, tak mnie tymi zjęciami zachęciłeś! Serdeczności.

makroman said...

Miejscami też macie tam całkiem sympatyczne podejścia Doroto.

Mo. said...

Przez łąki, przez pola pędzi Makroman :).

makroman said...

Wiesz Mo czasami tęsknię za krajobrazami wulkanicznymi, wybrzeżem morskim i całkiem egzotyczną architekturą. No ale od tego jesteś Ty.