Sunday, June 22, 2014

Dębno Zamek

Rozwinięcie poprzedniej opowieści.

Do Zamku na zwiedzanie wybieramy się z dzieciakami w najbliższym czasie, więc pewnie zdjęć przybędzie, ale to już wnętrza pokażę. Sam bywam tam stosunkowo często, choćby z racji turniejów rycerskich.

Historia zamku sięga XIII stulecia kiedy to powstaje wewnątrz ziemno kamiennych wałów drewniana warownia - która wszak stosunkowo rychło poszła z dymem...
Kolejna inwestycja w tym miejscu to dzieło Piotra herbu Odrowąż który wznosi tu kamienną wierze, kaplicę obronną i wał oblicowany kamieniami. Następnie z tegoż samego rodu kasztelan krakowski Jakób (sic! bo przed reformą) buduje tu kamienno ceglaną rezydencję obronną, która po wielu przeróbkach i poprzez ręce wielu właścicieli dotarła do naszych czasów.

 Wejście na zamek.
Po lewej stronie parking na kilka samochodów. Ja preferuję dojście pieszo - prowadzą tu dwa urokliwe szlaki, Jakubowa Via Regia i Niebieski np. z północy na południe (lub odwrotnie) 
Nie trafić nie sposób - od samej "czwórki" są kierunkowskazy - zresztą droga i tak jest jedna jedyna.
Po drodze mamy jeszcze urokliwy staw, jakich onegdaj wiele było. 
Po lewej cmentarz, kawałek dalej kościół św. Małgorzaty   

 Budynki wschodnie, Kaplica i wykusze.
W przyziemiu od południa znajdują się kibelki i kasy. 

 A to rzut oka na lochy, obecnie zaadoptowane na sale muzealne - a ekspozycji tu wiele i ciekawych

 Wejście do wschodnich budynków i jednocześnie do samego zamku. 

 Plafon na murze. obok wejścia, choć mało widoczny bo zasłonięty. 

 Wykusz. W wielu zamkach takie wykusze przewieszone nad fosami robiły za... toalety. 
Tu jednak to romantyczne, z kamiennymi ławami podokiennymi miejsca, skąd każda stęskniona dama może wypatrywać nadjeżdżającego na białym koniu (białym mercedesem), rycerza (biznesmena), który ją powiezie i takie tam...
szczęścia życzę.  

A to już część zachodnia zamiku.
Jak widać oblepiona przez wycieczkę szkolną.
Tu mieściły się główne komnaty Odrowążów i kolejnych właścicieli zamku.

Ciut współczesności

Mostek niegdyś zwodzony dziś stały i solidny, a fosa naprawdę głęboka.

I wreszcie podarunek ode mnie dla wszystkich księżniczek.
Moja księżniczka już ma zdjęcie z tymi różami, inne zapraszam w okresie kwitnięcia.

Ps, jest na tych murach pewna ciekawostka, ale dopiero jak coś się o niej dowiem to napisze co zacz.

4 comments:

krogulec14 said...

Zawsze sądziłem, że zamek w Dębnie jest ciekawy. Po Twoim poście jestem w swoim przypuszczeniu utwierdzony :-)

makroman said...

Jest arcyciekawy - choćby z tego względu, że przetrwał niezniszczony, nieprzerabiany, niedewastowany w znacznym stopniu itp. Dopiero porównując go z innymi po których zostały tylko relikty ścian i fundamentów - możemy zorientować się ile straciliśmy w wyniku awantury Szwedzkiej.

Lemkowyna, na Beskidzie Niskim said...

piękny ten zamek, ciekawe wrażenie robi motyw zdobniczy z zendrówki :)
Pozdrawiamy ciepło ;)

makroman said...

Właściciele tego zamku, Lemkowyno wiele podróżowali, niejeden wzór podpatrzyli tu i ówdzie, a że stać ich było na świetnych architektów i budowniczych - to efekt cieszy oko.